5 miesięcy

Czyli weszliśmy w jeden z najtrudniejszych etapów pod tytułem ‚chciałabym, ale nie umiem’. Jeśli do tej pory nie odczuwaliśmy żadnych problemów związanych z tak zwanymi skokami rozwojowymi Neli tak obecnie marudzenie plus ząbkowanie osiągnęło chyba szczyty co odbija się na całej naszej rodzinie. Nasza bardzo pogodna na co dzień dziewczynka zamieniła się w małego marudera, wrzeszczącego z palcem w buzi. W gratisie dołączmy tutaj lęk separacyjny, który pojawia się zawsze wtedy gdy mama zniknie z pola widzenia, a mamy mieszankę wybuchową. Chyba każdy z nas, a przede wszystkim Lena ma dość wrzasku malucha. Lena ma chociaż na to sposób – zdecydowanie woli bawić się w swoim pokoju gdzie ma zapewniony spokój niż słuchać marudzenia młodszej siostry, zaś Neli marudzenie jest znacznie większe gdy Leny przy niej nie ma i koło się zamyka. Dobry humor zawsze gwarantuje bawiąca się starsza siostra obok, w którą zapatrzona jest jak w obrazek.

To taki głupi etap gdy chciałaby siedzieć, ale nie umie, chciałaby sięgnąć zabawkę, ale nie jest na wyciągnięcie ręki, chciałaby wszystko widzieć, ale nie ma takiej możliwości. Mam nadzieję, że etap marudzenia zakończy się nowymi umiejętnościami Neli.

Za nami również pierwsze kroki w rozszerzaniu diety, jednak ewidentnie Nela nie jest jeszcze w pełni na to gotowa, bowiem buzi nawet nie otworzyła. Ale pierwsze koty za płoty, z czasem na pewno będzie lepiej.

na bloga1

na bloga2

na bloga3

na bloga4

na bloga5

na bloga7

na bloga8

Pozdrawiam K.M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>