niegrzeczne_dziecko_4

Autoagresja u dzieci

Zacznijmy o tego co to w ogóle jest tytułowa autoagresja – to wyładowywanie nerwów na sobie, zazwyczaj to uderzanie głową o wszystko co stanie na drodze.

Skąd się bierze u dzieci?

Głównie stąd, że dzieci nie radzą sobie z nadmiarem emocji. Gdy są złe, smutne, czy zagubione nie potrafią same sobie poradzić, to wszystko w maluszkach siedzi i się kumuluje. Nadchodzi jednak moment ujścia emocji i dla takiego malca najłatwiejszym sposobem jest zadanie sobie bólu.

Jak sobie z tym radzić?

Metod zapewne jest kilka, ale czy jest jakaś skuteczna? Ja osobiście znalazłam dwie bardzo zbieżne – ale czy na pewno skuteczne?

1. Przeczekać aż dziecko samo się uspokoi – teoretycznie każdy atak złości kiedyś mija, ale czy w przypadku autoagresji jest to bezpieczny sposób na poradzenie sobie z kłopotem? Maluch w takiej chwili nie kontroluje swoich czynów i niestety może zrobić sobie krzywdę.

2. Przytulić – można powiedzieć, że przytulenie rodzica to lekarstwo na wszystko, jednak w momencie takiego ataku może on jedynie przenieść agresję malucha na siebie. Z pewnością to bezpieczniejsza forma niż pozostawienie dziecka samego z problemem. Również dajemy w takiej sytuacji dziecku sygnał, że go kochamy.

Dlaczego w ogóle o tym piszę?

Dlatego, że taki problem pojawił się w naszym domu. Lena przechodzi jakiś bunt, który niestety swoje ujście znajduje w autoagresji. W momencie gdy my nie reagujemy na jej wymuszenia, czy po prostu zabraniamy jej czegokolwiek otrzymujemy w zamian histerię oraz zadawanie sobie krzywdy. Najczęściej kończy się to tak, że uderzy w ścianę lub mebel głową i później płacz z bezradności przeradza się w płacz z bólu.

Jak sobie radzimy?

Gdy jest to zwykła histeria nie poparta agresją po prostu nie reagujemy, z czasem jej przejdzie, z pewnością nie ulegamy jej zachcianką na zasadzie „zrobię to to ona się uspokoi”. Nie możemy pokazać jej, że w taki sposób coś zyska, bowiem damy jej sygnał, że jest to skuteczna metoda na wymuszanie. Jednak w przypadku gdy zaczyna się agresja z obawy o jej zdrowie przytulamy ją i staramy się wyciszyć, zazwyczaj przyjmujemy po prostu atak na siebie. Nie trwa to długo i zazwyczaj pojawia się w momencie gdy jest ona po prostu śpiąca.

Jeśli ktokolwiek z was przerabiał w swoim domu ten problem chętnie dowiem się jak sobie z nim poradziliście i jak długo to trwało. Każda rada jest dla mnie cenna.

 

Pozdrawiam Karolina M.

 

*grafika pochodzi ze strony dziecko.wieszjak.polki.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

3 thoughts on “Autoagresja u dzieci