#Kocham zapinam

kz_11

Większość z was wie, że mam totalnego hopla na punkcie odpowiednio zapiętych pasów w foteliku, a także w temacie odpowiednio dobranych fotelików samochodowych do dziecka. Część z was mogłaby mnie spokojnie nazwać terrorystką w tym temacie, bowiem zdarza mi się zwracać uwagę, gdy widzę, że dziecko ewidentnie źle ma zapięte pasy. Mój mąż też już miał okazję poczuć mój terror na sobie, gdy skręcił Lenie pas lub nie właściwie ułożył jej pasy na ramionach, ale jakoś na szczęście jeszcze ze mną wytrzymuje.

To, że teraz posiadam odpowiednią wiedzę nie znaczy, że nigdy wcześniej nie popełniałam błędu, a wręcz przeciwnie, bowiem pierwszym Leny fotelikiem była skorupa z tzw. zestawu 3w1, który testów zderzeniowych na oczy nie widział. Dlatego stosunkowo wcześnie Lena została przesadzona do naszego Chicco, który w tym przypadku okazał się być mniejszym złem. Teraz już bardziej się przygotowałam do tematu i drugą córkę będziemy przewozić o wiele bezpieczniej niż było to w przypadku Leny, ale przecież każdy ma prawo uczyć się na błędach. Prawda?

W ten oto sposób chciałabym was zachęcić do przyłączenia się do akcji #kocham zapinam. Zalejmy internet zdjęciami dzieci bezpiecznie przewożonych w samochodach i propagujmy tą formę miłości do naszych dzieci. Nie bójcie się zwracać uwagę, gdy coś jest nie tak! Ta druga osoba może po prostu nie wiedzieć, że robi źle.

pasy

Przyłączcie się do nas!

Pozdrawiam

Karolina M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>