Mamy prawo…

… zwariować.

I nie piszę tego w pozytywnym sensie niestety. Mamy prawo również mieć gorsze dni. Tak my mamy takie prawo. My czyli kto? Wszystkie mamy.

Wiecie ja rozumiem macierzyństwo jest cudowne i kocham swoje dzieci nad życie. Ale czas gdy byłam tym zachłyśnięta na maksa już dawno minął i prócz bycia mamą jestem również kobietą, która ma prawo w życiu do czegoś więcej niż gotowanie zupek, zmienianie pieluszek, czy czytanie bajek na dobranoc. Fajny był czas gdy każda z dziewczynek była maluszkiem i wtedy owszem chciałam im poświęcić każdą wolną chwilę. Jednak każda mama ma pełne prawo do oddechu od swoich kochanych pociech, czy to czytanie książki w innym pokoju, czy kawa na mieście z koleżanką.

Bywają jednak takie momenty gdy wizyta u psychiatry jest naprawdę bliska. Twoja dwulatka przechodzi ostry bunt rzucając każdą napotkaną przez siebie rzeczą wrzeszcząc przy tym tupiąc nogami, nie śpisz dziesiątą noc z rzędu, a gdy na horyzoncie pojawia się wizja kawy z dawno nie widzianą koleżanką, która nawet w towarzystwie dzieci wydaje się  szóstką w toto lotka, to nagle Twoje starsze dziecie dostaje wysokiej gorączki i zamiast kawy z koleżanką wisisz o 7 rano na telefonie do pediatry by złapać ostatnie wolne miejsce. Nagle wizja tygodnia w domu z dwójką maluchów doprowadza Cię na skraj załamania nerwowego, a trzeciego dnia masz ochotę rwać sobie włosy z głowy.

Wraz z tym masz niestety wrażenie nie kończącego się dnia świra. Siedzisz nad ważnym projektem, gdy nagle Twój komputer dostaje zabawką i wyłącza się bez zapisu efektów Twojej pracy,  w pakiecie wysłuchując wciąż marudzenia typu ‚nudzi mi się’, ‚nie mam co robić’, ‚nie mam się czym bawić’ mimo, że cały pokój zawalony zabawkami, a jak już którąś zabawką się zajmie to nagle ta druga też musi ją w tej chwili mieć i wybucha dzika awantura.

A gdy przychodzi wieczór i masz wizję spokojnego wieczoru z serialem/książką/filmem czy zwyczajnie ciszą – to twoje dzieci mają zupełnie inny plan i dostają nagle powera, którego brakowało im przez większą część dnia i nagle mają milion pomysłów na zabawę robiąc przy tym nieziemski hałas i bałagan. W ostateczności zasypiasz przed dziećmi/ewentualnie równo z nimi lub tuż po uprzątnięciu bałaganu jaki zostawiły zasypiając o nieludzko późnej porze.

Znajome?

Czujesz się winna, że masz ochotę pozbyć się swoich dzieci chociaż na godzinę?

A może inni nie rozumieją o co ci chodzi?

Nie martw się nie jesteś w tym sama – jest nas zdecydowanie więcej.

I musisz wiedzieć, że  masz pełne prawo czuć się źle. Nikt z nas nie jest robotem. Nie wychodziłam z domu od poniedziałku i uwierz, głowa mi już pęka od braku świeżego ( o ile przy smogu można o takim powietrzu powiedzieć, że jest świeże) powietrza, a piękne słońce za oknem przypomina mi tylko o nie umytych oknach, których notabene przy chorym dziecku za bardzo nie mam jak umyć, a jeszcze chwila i wyjście do spożywczaka będę uznawać za wyprawę życia i niestety takie czasy uziemienia w naszym domu ostatnio są standardem, jak nie choroba dzieci to duże mrozy zatrzymują nas w domu, dlatego z wielką nadzieją wypatruję wiosny i liczę na znaczną poprawę mojego, a zarazem dziewczynek samopoczucia. Mam też nadzieję, że wraz z wiosną powróci wena, która odpłynęła totalnie, a blog ponownie na tym ucierpiał.

Jeśli masz ochotę wylać swoje żale to śmiało, ten post niech będzie dla was takim miejscem, gdzie możecie pożalić się na zimno, czy ząbkującego malucha, który nie daje wam spać.

Pozdrawiam K.M.

Odpowiedz na „SheAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

2 thoughts on “Mamy prawo…

  1. A myślałam, że tylko ja zaraz zacznę mówić od tyłu ta pogoda nie sprzyja ani matkom ani dzieciom. Człowiek uwięziony jest przez katar, bakterie wirusy…. A sam popada w niechcizm całkowity, wkurwizm pospolity itp.