Moje dziecko ulewa

Teoretycznie ulewanie u noworodków i niemowląt jest zupełnie normalne, a nawet bardzo częste. Jednak jest kilka bardzo ważnych szczegółów, których nie możemy przegapić u ulewających dzieci.
U nas problem z ulewaniem zaczął się zaraz po porodzie, wszyscy w koło się cieszyli bowiem Nela napiła się zielonych wód płodowych i im więcej ulewała, a nawet wymiotowała tym bardziej oczyszczała swój organizm. Jednak nikt nie wpadł na to, że dziecko ulewa pod ciśnieniem po każdym karmieniu, wisi cały czas na cycu i płacze, a ostatecznie zostało na oddziale dokarmione, bowiem piersi już nie chciało, a płakało z głodu dalej. W szpitalu spędziłyśmy na tyle mało czasu, że nie zatrzymali nas tam ze względu na zbyt duży spadek wagi, mieściła się na szczęście w normie.

Jednak pierwsze dni w domu nie były wcale łatwiejsze. Nela ulewała pod ciśnieniem po każdym możliwym karmieniu zarówno mm jak i kp. Wielokrotnie w nocy zrywaliśmy się z łóżka, ponieważ mała ulewała pod ciśnieniem nawet przez sen i dusiła się treścią żołądka. Wciąż na wspomnienie tych dni przechodzi mnie nie przyjemny dreszcz. To był koszmar, a każdy dzień i noc przynosiły nam kolejne troski. Inne dzieci w koło nas przybierały pięknie na wadze, a nasze dziecko nadal pozostawało kruszynką, do tego stopnia, że była uważana za wcześniaka.

1

Traciła na wadze z dnia na dzień. Wylądowaliśmy u chirurga dziecięcego, który w usg sprawdzał, czy układ pokarmowy Neli jest w pełni wykształcony. Czy nie doszło do przerostu w układzie pokarmowym, który wymagałby operacji. Na szczęście układ pokarmowy okazał się być w porządku, ale to nadal nie rozwiązywało naszego problemu. Po konsultacji z pediatrą ze szpitalnego oddziału dziecięcego skończyło się na mleku modyfikowanym dla dzieci ulewających. Bez zagęszczaczy i innych lekarstw. Problem minął, a my mogliśmy odetchnąć z ulgą i spać spokojnie.

13

Jednak wszystko co dobre szybko się kończy i wraz z pojawieniem się u Neli umiejętności turlania i pierwszych prób pełzania problem powrócił. W związku z tym, że układ pokarmowy nie mógł nagle ulec zmianie dostaliśmy syrop na refluks, jednak on tylko pogorszył sprawę. Gastrolog rozłożył ręce. Kolejna tymczasowa zmiana mleka. Spadki wagi i kolejny strach przed szpitalem. I znów minęło. Samo zupełnie z siebie pojawiło się i zniknęło. Tym razem ulewanie pojawiło się od częstego ugniatania brzuszka. Obiecałam sobie, że od tej pory ulewaniem przejmować się nie będę jeśli tylko mała będzie przybierała na wadze.

Tak, więc kilka rad dla rodziców ulewających maluszków:

1. Powiedz o tym oczywiście pediatrze.

2. Wykonaj usg układu pokarmowego w celu wykluczenia wad.

3. Obserwuj wagę dziecka ( jeśli nie spada wrzuć na luz ).

4. Podłóż klin pod materac tak, aby dziecko było pod kątem co najmniej 30 stopni, to zapobiega cofaniu się treści pokarmowej z żołądka.

A jakie wy macie rady dla rodziców dzieci ulewających? Może u was pomogło coś zupełnie innego? Podziel się tym z nami.

Pozdrawiam K.M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

2 thoughts on “Moje dziecko ulewa

  1. Mam jeszcze jedną radę – idźcie do alergologa. U nas ulewanie i prawie brak przybierania na wadze był spowodowany alergią na pokarmy, które ja jadłam. Niestety, na mleko też. Moje mleko!

    1. Nasza pediatra jest alergologiem – pulmonologiem i pani doktor potwierdziła, że ona zwyczajnie może nie tolerować niektórych składników mleka w tym również mleka matki. Obecnie rozszerzamy dietę i na razie nic się nie dzieje, ale podłoże alergiczne gdzieś na pewno jest bowiem przerabiałyśmy także problemy skórne. Dzięki za dopisanie porady!