Najczęściej popełniane fotelikowe błędy

6

Każdy z rodziców staje kiedyś przed dylematem jaki fotelik dla swojego dziecka wybrać, w którym miejscu w samochodzie go zamontować, czy jak ubrać do niego dziecko. Niestety w tym kierunku wielu rodziców popełnia błędy, ale niech odezwie się ten co nigdy w życiu błędu nie popełnił. Najważniejsze to uczyć się na tych błędach. Takim przykładem jestem ja – popełniłam przy Lenie miliony fotelikowych błędów, które zredukowałam przy Neli do minimum.

Jakie, więc najczęściej błędy popełniają ‚młodzi rodzice’?

1. Zakup fotelika

Pierwszy błąd często popełniamy jeszcze przed narodzeniem dziecka. Jedziemy wybierać wypasiony wózek, który musi mieć określone dla nas funkcje, zaś fotelik to już dla wielu po prostu dodatek, ma po prostu przewozić dziecko w samochodzie. Jak trafimy na sprzedawce typu ‚wcisnę wam wszystko’ to wyjdziemy z fotelikiem z zestawu 3w1 tzw. skorupką, który testów na oczy nie widział, ale ważne, że ma adaptery i kolor tapicerki jak nasz wspomniany wypasiony wózek. Chyba, że poczytamy w internecie o pierwszych fotelikach, poczytamy kto jakiego używa i wyjdziemy ze sklepu z mniejszym złem niż wspomniana skorupka, postawimy na maxi cosi, które wspomniane testy na szczęście ma, i mają go wszyscy ‚w internecie’ bo to dość tania alternatywa dla pierwszego fotelika, ale można obecnie dostać w dobrej cenie dużo lepsze foteliki niż te najtańsze dostępne w sklepie.

2. Dopasowanie do samochodu

Podobnie jak z wózkiem, który sprawdzamy czy zmieści się do naszego bagażnika, nikt nie bierze tzw nosidełka i nie sprawdza czy da się je odpowiednio zamontować na kanapie naszego samochodu. W przypadku pierwszego fotelika na szczęście bryła jednego od drugiego fotelika różni się w niewielkim stopniu, co nie znaczy, że każdy fotelik, w każdym samochodzie będzie stał stabilnie.

3. Montujemy fotelik w złym miejscu w samochodzie

Najbezpieczniejsze miejsce w całym samochodzie to środkowy fotel (środkowa część kanapy) z tyły, ale tylko i wyłącznie w przypadku, gdy mamy w tym miejscu trzypunktowy pas bezpieczeństwa, który pozwala nam na odpowiednie zapięcie fotelika samochodowego. Wielu młodych rodziców montuje niestety fotelik na przednim fotelu samochodu żeby móc w każdej chwili sięgnąć ręką do dziecka. Wiele osób zapomina o obowiązku wyłączenia poduszki powietrznej, ewentualnie nie mają w ogóle takiej możliwości w samochodzie, a sami staja się zagrożeniem na drodze zerkając zamiast na drogę – na dziecko.

4. Za słabo dociągamy pasy

Czy wiecie, że odpowiednio zapięty pas dziecka w foteliku to dociągnięty tak mocno, że nie można go uszczypnąć dwoma palcami? Niestety mało kto tak robi w przypadku niemowląt tłumacząc, że przecież za mocno, że nie wygodnie. Ale pusta przestrzeń pomiędzy pasem, a dzieckiem to pierwszy krok do połamanych kości przy ewentualnym wypadku. Podobnie z pasem montującym fotelik – nie jesteś pewien czy jest wystarczająco mocno dociągnięty? Dociśnij fotelik nawet nogą! On nie powinien w trakcie jazdy w ogóle drgnąć.

5. Za długo używamy wkładek redukcyjnych

Wkładkę powinno wyciągnąć się w momencie gdy pas wymaga regulacji (podniesienia), ponieważ wychodzi zza ramion zamiast być powyżej nich. Niestety wielu rodziców twierdzi, że główka dziecka bez tych wkładek na pewno będzie zbyt mocno latać po foteliku w trakcie jazdy. Jeśli tego się obawiacie możecie zainwestować w fotelik, który ma zintegrowany zagłówek jak na przykład nasz roemer baby safe plus.

6. Kładziemy pałąk w trakcie jazdy

Pałąk w foteliku 0-13 nie służy tylko i wyłącznie do jego przenoszenia. To głównie ochrona naszego dziecka w trakcie dachowania. Dlatego w trakcie jazdy powinien być on postawiony, chyba, że producent naszego fotelika zaleca inaczej.

7. Nieodpowiednio ubieramy dzieci

Słabo dociągnięte pasy to nie jedyna zmora. Problemem są również puchowe kurtki, czy kombinezony. Mają w sobie tyle wypełnienia, że również mimo dociągniętych pasów tworzy się ta wolna przestrzeń między dzieckiem, a pasem. Najlepszym rozwiązaniem na okres jesienno-zimowy są specjalne śpiworki do fotelików ( najlepiej te dedykowane przez producenta, ponieważ są zazwyczaj wyprodukowane z odpornych materiałów ).

8. Montujemy na foteliku zbyt wiele gadżetów

Pod głową poduszka antywstrząsowa ‚tzw motylek” najlepiej z łatwopalnego minky, na pałąku zawieszone conajmniej dwie zabawki, bo na pewno dziecko się znudzi w trakcie jazdy, do tego jeszcze jakieś kolorowe nakładki na pasy żeby było ładniej. Każdy z tych gadżetów staje się dodatkowym zagrożeniem dla naszego dziecka w trakcie ewentualnego wypadku.

9. Zbyt szybko przesadzamy do kolejnego fotelika

Dziecko w samochodzie marudzi? A może wystają mu nóżki z fotelika? Zaczyna samodzielnie siadać? To na pewno czas żeby zmienić fotelik, koniecznie na ten przodem do kierunku jazdy! Największa bzdura! Sama przesadziłam Lenę zbyt wcześnie do fotelika FWF, ale w jej przypadku zmiana z fotelika z zestawu 3w1 na fotelik z testami to było mniejsze zło. Teraz jednak wiem, że jedyne warunki zmiany fotelika to wystająca głowa poza obrys fotelika lub zbyt duża waga dziecka. Jednak 13 kg to dziecko osiąga zazwyczaj w okolicy 2 roku życia jak nie później. Jeśli przesadzamy dziecko do następnego fotelika fajnie by było gdyby to nadal był fotelik tyłem do kierunku jazdy, obecnie możemy tak przewozić dziecko nawet do 25 kg!

Jaki błąd wy popełniacie/popełniliście? Może dopisalibyście coś jeszcze do tej listy?

Pozdrawiam K.M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

10 thoughts on “Najczęściej popełniane fotelikowe błędy

  1. Brawo!
    Co do punktu 5 to wiele firm podaje do jakiej wagi dziecka zaleca używanie wkładki. Nasz fotelik miał zintegrowaną wkładkę i zagłówek tak jak i Wasz 😉
    No i jeszcze moja ma 16 miesięcy i 13kg. Ale z pierwszego fotelika po prostu zaczęła jej wystawać w pewnym momencie głowa więc wyjścia nie mieliśmy.

    1. U nas w instrukcji jest jasno napisane, że należy wyjąć tą wkładkę pod pupą w momencie gdy pasy będą wymagać regulacji, bo wagowo to Nela jeszcze długo, by się pewnie nie łapała, ale pasy zaczęły być za nisko, co nie zmienia faktu, że zintegrowany zagłówek to super sprawa. Co do wagi to tak jak pisałam są dwa warunki zmiany fotelika i głowa to bardzo ważna kwestia. Gdy wystaje fotelik przestaje spełniać swoją rolę, dlatego decyzja o zmianie była bardzo dobra. Buziaki!

    2. Ja tylko popelnilam blad z tym, ze uzywalam fotelika z zestawu 3w1. I nasz mis ma 10 miesiecy, ale juz siedzi w foteliku normalnym, bo jest za dlugi. Ps. Wazy 10,5kg, wiec nie sadze, by 13 wazyl w wieku dwoch lat 😉

      1. Kochana ja tą wagę wzięłam z obserwacji swoich dzieci i znajomych. Po roku dzieci o wiele wolniej przybierają na wadze. Moja 3.5 roczna córka, która nie należy do malutkich dzieci waży 14.5 kg. Jaki fotelik następny wybrałaś?

  2. Oj tak- zbyt luźno zapięte dziecko lub w kurtce to było coś, co faktycznie się zdarzało. I raz przewożenie na przednim fotelu (bez poduszki powietrznej, zresztą na boku fotelika jest wyraźna instrukcja- a przynajmniej na naszym była). Niemniej szybko zorientowałam się jak bardzo dziecko może rozproszyć i w drodze powrotnej już była na tylnej kanapie. Mam wrażenie, że wtedy Hania była wręcz spokojniejsza 😉
    U nas był inny problem- długa drobina. Z pierwszego fotelika dość szybko wyrosła (głowa wystawała ponad fotelik) mimo, że nie był to malutki maxi cosi (dla mnie one są maleńkie!), a do drugiego fotelika była jeszcze nieco za drobna i lekka. Nie dało się dociągnąć pasów aż tak mocno jak potrzeba i miałam niezły dylemat co robić. Mam nadzieję, że z drugim dzieckiem takich dylematów nie będę musiała mieć…

    1. Dlatego ja od razu kupiłam 0-18 montowany tyłem lub przodem dzięki czemu będę woziła dziecka tyłem do 18kg i cały czas będzie dla niego odpowiedni. Kosztował ok 700 zł.

      1. Świetna decyzja, ja niestety musiałam zdecydować się na mniejszy fotelik ze względu na planowaną zmianę auta na większe i z isofixem, wcześniej jeździliśmy corsą i mieliśmy tylko jeden samochód teraz mamy dwa kombii więc większe pole do popisu 😉

        1. Trochę się bałam, że dziecko nie będzie chciało jeździć tyłem ale po roku cały czas lubi jeździć tyłem co mnie bardzo cieszy 😉