Pobawmy się

Każda mama co najmniej dwójki dzieci wie jakim problemem jest odpowiednia ilość czasu dla każdego dziecka. Gdy Nela była jeszcze nie mobilna to problem był mniejszy, teraz niestety jest wszędzie, a najlepiej żeby wszędzie w zasięgu wzroku, a najlepiej dotyku była też mama. To nie ułatwia sprawy, a Lenka również potrzebuje czasu tylko dla siebie. Problem jest mniejszy gdy Lena jest w przedszkolu i po dniu pełnym wrażeń wystarcza jej wieczorne przytulanie lub czytanie książki w łóżku. Jednak są takie dni jak dziś gdy Lenka z jakiegoś powodu zostaje w domu, a moim zadaniem jest zapełnić jej czas tak, aby się nie nudziła. W erze zabawek elektronicznych i wszelakich gadżetów nie łatwo zadowolić trzy latkę.

Każda mama jednak zna swoje dziecko i wie co lubi ono najbardziej i co lubi sama mama. Moje dziecko jest ogromnym miłośnikiem kotów od tych żywych po wszelakie aplikacje na ubrania. Więc idealną deską ratunkową stała się dla nas kolorowanka, która działa antystresowo dla mamy, a dziecko zajmuje na długie godziny, bowiem zamieszkał w naszym domu MILION KOTÓW! Bo kto nie lubi puchatych kuleczek, które uśmiechają się do nas ze stron kolorowanki? A na każdej stronie ten kot jest inny, jeden chudy, drugi gruby, jeden łaciaty, drugi gładki. A prócz kotów jeszcze kwiaty, domy, chmurki, ptaszki i wiele wiele innych. To nie tylko świetna malowanka dla trzy latki, ale także dla każdego starszego dziecka, a na pewno dla małej miłośniczki kotów.

na bloga2 na bloga4

na bloga1

na bloga3

na bloga5

na bloga6

na bloga7

na bloga8

na bloga9

na bloga10

na bloga11

Ja wiem, że nie każde dziecko jest fanem manualnych zabaw, ale u nas malowanki, kolorowanki, farby i nożyczki są w ciągłym użyciu, a Lenie na każdą nową kolorowankę świecą się oczy. Nie ukrywam, że sama chętnie oddaje się długiemu kolorowaniu kocich buziaków, o ile możemy tak nazwać te chwile urwane ze snu młodszego dziecka.

To jedna z wielu alternatyw jak możemy zorganizować dziecku czas szczególnie na brzydkie deszczowe dni których nie brakuje tegorocznej jesieni.

Pamiętajmy również o tym, że starszak potrzebuje również wyjścia od czasu do czasu z jednym z rodziców lub dziadków bez towarzystwa młodszego rodzeństwa, nie zależnie od tego czy to zakupy w markecie czy większa wyprawa, pojawienie młodszego rodzeństwa nie może ‚zabrać’ dziecku rodziców. My w ramach babskiej wyprawy jedziemy dziś na Disney on Ice!

A jak wy bawicie się ze swoimi dziećmi? Przedstawcie swoje pomysły na chwile z dzieckiem! 😉

12

Pozdrawiam K.M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

One thought on “Pobawmy się

  1. Świetny pomysł na spędzenie czasu, a przy okazji doskonała wprawka przed pisaniem. :-) Ja już nie mogę się doczekać, kiedy nastanie u nas czas kolorowania, bo sama to uwielbiam! Niektórzy mówią, że dzieci nie powinny kolorować, bo to takie odwzorowywanie, które oducza kreatywności. Ale takie wdzięczne, pełne detali kolorowanki są same w sobie piękne i można stworzyć prawdziwe dzieła sztuki. :-)
    Na kolorowanie musimy jeszcze trochę poczekać, a tymczasem takie lubimy zabawy. https://sasanki.wordpress.com/2016/11/28/918/