Rozszerzanie diety

Czas biegnie nie ubłagalnie i powoli dobijamy do 5 miesiąca życia Neli, a co za tym idzie powoli przygotowujemy się do rozszerzania diety. Chociaż szczerze wam powiem, że jak z Leną czekałam byle do 4 miesiąca by w końcu podać jej marcheweczkę tak teraz zabieram się do tego powoli i jeszcze pewnie długo nam  zejdzie zanim Nela spróbuje pierwszej marchewki. Żeby było jasne Nela karmiona jest mlekiem modyfikowanym. Dla dzieci karmionych piersią zaleca się rozszerzanie diety po SKOŃCZONYM 6 miesiącu życia.

Zanim jednak sięgniemy po pierwsze danie warto przygotować się w odpowiednie gadżety na ten czas.

1. Przede wszystkim śliniaki, dużo śliniaków, najlepiej śliskie, takie z których bez problemu ściągniemy jedzenie bez konieczności prania. Fajną opcją jest karmienie w samym pampersie o ile temperatura na to pozwala.

2. Łyżeczki. Warto poszukać wąskich takich aby bez problemu mieściły się do buzi maluszka i aby był w stanie samodzielnie ściągnąć z niego jedzenie. Świetnie w tym przypadku spisują się łyżeczki dostępne w Ikea:
3. Miseczki, do których przełożymy te kilka łyżeczek jedzenia. Idealnie spisują się tutaj miseczki, które mieszczą się do podgrzewacza ( zazwyczaj są one razem z nim w zestawie).

4. Kubeczki. Jak dla mnie rozszerzanie diety łączy się zarazem z podawaniem dodatkowych napojów. Nie mam tutaj na myśli przepajania dziecka soczkami czy co gorsza granulowanymi herbatkami, ale o podawanie dziecku wody po posiłku. Dla osób, które chcą ominąć uczenie dziecka picia z bidonu czy nie kapka polecam kubeczek Doidy Cup. My osobiście używamy kubeczka z Fisher price, który rośnie razem z dzieckiem.

1

Słoik kontra gotowane?

Lena była dzieckiem typowo słoikowym. Teraz nie ukrywam, że ze względu na dostępność świeżych warzyw kusi mnie gotowanie Nelce świeżych produktów. Mam jednak świadomość, że nie uda nam się ominąć słoików w całości ze względu na to, że chciałabym jej dietę w pełni urozmaicić o produkty, których nie dostanę ze sprawdzonego źródła.
Na pewno rozszerzanie diety rozpoczniemy od pojedynczych warzyw jak sama marchewka, czy sam ziemniak, stopniowo przechodząc do jednoskładnikowych owoców, następnie pokusimy się o dwuskładnikowe posiłki itd. Dzięki marce LIDL jesteśmy przygotowani częściowo na rozszerzanie diety słoiczkami, na pewno sprawdzimy czy są smaczne, nie zależnie czy w domu czy w podróży. A po jakiej firmy produkty wy sięgacie?
2
Chętnie poczytam jak u was wyglądała przygoda z rozszerzaniem diety i jakie macie dla mnie rady na ponowny początek tej drogi?

Pozdrawiam K.M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

6 thoughts on “Rozszerzanie diety

  1. My zaczęliśmy miesiąc temu, czyli tydzień przed pół roku. Ale Emil jest na piersi. Na razie je głównie słoiczkowe i kilka razy mu gotowałam. Obecnie wprowadzamy mięsko i muszę zacząć dawać gluten. Przed południem je owoce, po południu obiadek. Kaszek na razie nie wprowadzam.

    Co do sliniaczkow to najlepsze jakie miałam są ze skiphop te zwierzakowe. Łatwo się spierają i szybko schną. No i czeka nas zakup krzesełka do karmienia :)

    1. Super, że tak lekko wam idzie. Muszę zerknąć na te śliniaki 😉 Nasze krzesełko do karmienia po Lenie stoi w piwnicy, ale czekam z nim aż Nela usiądzie samodzielnie. I właśnie czekam na książkę ala’ antkowe blw 😉

      1. Po 3-4 praniach w pralce, sliniaki ze skip hop się prują i tracą kolory :( albo mam jakiegoś pecha do ich produktów ponagających w karmieniu. Łyżeczka się rusza w trzonku, talerzyk płytki jest ubity i też obrazek schodzi…

        Łyzki jako pierwsze polecane są z babydream lub z hippa. Bo są płaskie, wąskie i twarde.

          1. Ja zupełnie nie na temat, za co przepraszam. Mam pytanie o dzisiejszego posta z ig, a nie mam konta.
            Napisałaś w komentarzu, że ubranka wyniosły Cię 8,50zł/ szt. Czy możesz mi powiedzieć jak to zrobiłaś? Również chcialabym zaszaleć na letnich wyprzedażach chociażby internetowo.

          2. Kochana żadna czarna magia czekam na ostateczne wyprzedaże tak jak teraz w h&m obniżka o minus 70 procent gdzie ceny były po 8-9 zł maks 11 z rzeczy, które kupiłam, w dodatku kupuje wielopaki, te koszulki na starszą dziewczynkę były również po 15 zł za 2 sztuki, więc jak już wszystko podliczyłam i podzieliłam przez ilość to wyszły mnie dosłownie grosze, ale ja kupuję większą rozmiarówkę.