Wycisz swojego niemowlaka

Wraz z pojawieniem się w domu dziecka pojawiają się razem z nim różnorakie zabawki. Im bardziej bajeranckie, świecące, grające, tym droższe, a co za tym idzie wydaje się, że lepsze dla Twojego dziecka, ale czy aby na pewno tak jest?
Czy w tym natłoku zabawek otaczających twoje dziecko jest spokojne i wyluzowane? A może wręcz przeciwnie masz w domu często płaczące dziecko, które mało śpi, a Ty chcąc je uspokoić włączasz grająco – migającą karuzelę nad łóżeczkiem i dziwisz się, że płacze ono jeszcze bardziej? Takie zjawisko nazywamy prze-bodźcowaniem dziecka.

„Dla dorosłej osoby otoczenie trzymiesięcznego niemowlaka kilkoma pluszakami, włączenie w tym czasie kolorowej karuzeli, próba wręczenia grzechotki może być naturalne i pozbawione nawet refleksji, że to za wiele. Tymczasem najmłodsze dzieci są wyjątkowo wrażliwe, mają niewykształcony układ nerwowy i często to, co dla nas wydaje się „niczym”, dla nich stanowi już spore wyzwanie dla ogarnięcia wszystkich bodźców, jakimi są atakowani.

To tak jakby wyobrazić sobie przebywanie przez 24h w dyskotece, gdzie otacza nas gwar rozmów, głośna muzyka, kolorowe światełka oraz ogromna przestrzeń. Dobrze będziemy się czuć przez kilka godzin, jednak co będzie potem? Gdy wyjdziemy na zewnątrz, w naszych uszach najprawdopodobniej pojawi się szum, a w głowie nadal będziemy słyszeć muzykę, nasz wzrok również nie będzie funkcjonował wzorcowo. Zanim zaśniemy, będziemy potrzebowali dłuższego spaceru lub kilkudziesięciu minut na wyciszenie się.
Gdy dodamy do tego, że małe dzieci nie potrafią się same wyciszać i relaksować, możemy spojrzeć na głośne, świecące zabawki z innej perspektywy, rozumiejąc to, że czasami są nie tylko zbędne, ale również szkodliwe. To często z ich powodu dzieci są podenerwowane, śpią za mało i często się budzą w nocy.”

Jak sobie poradzić z tym problemem? Przede wszystkim wyłącz grające i migające zabawki. Ogranicz otoczenie dziecka do minimum. Zwróć uwagę na to, że malutkie dzieci skupiają się głównie na czarno-białych wzorach. Jeśli koniecznie chcesz zapewnić maluchowi atrakcji zainwestuj w czarno białe książeczki, lub zwyczajnie wydrukuj karty kontrastowe, w które maluch będzie się spokojnie wpatrywał.

Z własnego doświadczenia wiem, że dzieci bez dźwiękowych i świetlnych zabawek są znacznie spokojniejsze. Sama chciałam Lenie dostarczać atrakcji co przyniosło skutek odwrotny i Lena stała się rozwrzeszczaną dziewczynką, która nie była w stanie samodzielnie bez problemów zasnąć, dlatego zasadę minimalizmu stosujemy u Neli i w pełni się ona sprawdza.
Obecnie Lena bawi się głównie drewnianymi zabawkami i książeczkami, jest o wiele spokojniejsza. Jedynym bodźcem negatywnym w naszym domu jest telewizor, który gra cały dzień gdzieś tam w tle niezbyt głośno dla zabicia ciszy.
na bloga1
na bloga2
na bloga3
na bloga4
na bloga5
na bloga6
na bloga7
na bloga8
na bloga9
A jak to jest u was w domu? Dostarczacie swoim dzieciom odpowiednią ilość bodźców?
Pozdrawiam
K.M.
kocyk – motherhood
książeczki – empik
jeansy – F&F
bluzka – Bonprix

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>