Wyprawka dla noworodka – cz. 3 – Pielęgnacja

Kompletując wyprawkę dla noworodka nie możemy zapomnieć oczywiście o produktach i gadżetach potrzebnych do pielęgnacji noworodka. Na rynku jest mnóstwo firm i typów produktów do wyboru. Gdy stajemy przed tym po raz pierwszy można się bardzo szybko pogubić. Dlatego specjalnie dla was przygotowałam niezbędnik złożony ze sprawdzonych przeze mnie przy Lenie produktów i gadżetów, a zarazem tych, których używać będę również przy naszej drugiej córce.

na blogapielegnacja

1. Stawiam na całe linie produktów, a tutaj dokładnie na Balneum. W skład zestawów wchodzi zazwyczaj emolient do kąpieli, delikatny balsam do ciała oraz krem do pupy tej samej firmy. Nie lubię eksperymentować na dziecku, dlatego lubię gdy mogę zaufać w temacie pielęgnacji jednej sprawdzonej firmie. Balneum to podobne produkty do Oilan, czy Oilatum w nieco niższej cenie.

2. Octenisept, który od czasu przyjścia na świat Leny zagościł w naszym domu na stałe. Przy noworodku sprawdzi się przede wszystkim do pielęgnacji kikuta pępka.

3. Marimer – woda morska do nosa. Dbanie o odpowiednią higienę noska jest bardzo ważne, może nas to ustrzec przed wieloma infekcjami, dlatego ja stawiam na ten konkretny produkt, który działa pod ciśnieniem i o wiele lepiej sprawdza się u nas niż tradycyjne psikacze do nosa.

4. Bepanthen, czyli nic innego jak krem do pupy. Choć ogólnie wyznaję zasadę, że im mniej kosmetyków tym lepiej, ale temu kremowi ufam, pomógł u nas w przypadku zaczerwienionej pupy, ale pamiętajmy o tym, że przy prawdziwych odparzeniach, do których starajmy się nie dopuszczać może być nie wystarczający. Wtedy warto sięgnąć po sudocrem lub inny bardziej leczniczy środek.

5. Sól fizjologiczna, która przyda się przede wszystkim do przemywania oczek noworodka, a przy starszaku wykorzystacie ją do inhalacji w razie infekcji.

na blogagadzetydopielegnacji

Jeśli chodzi o niezbędne gadżety do pielęgnacji to stawiam na absolutne minimum:

1. Katarek – nasz numer jeden w walce z katarem u dzieci. Nie obawiajcie się opcji podłączenia do odkurzacza to w pełni bezpieczne dla waszego maluszka, a ja nie wyobrażam sobie wyciągania glutów nie poręczna i nie działającą gruchą.

2. Zestaw do pielęgnacji – szczotka z miękkim włosiem, grzebyk jeśli nasz maluch ma dłuższe włoski, nożyczki/obcinaczki do paznokci, termometr, czyli absolutne minimum, które jest niezbędne przy niemowlaku. Takie zestawy znajdziecie w każdym sklepie z artykułami dla niemowląt.

3. Ręczniczek z kapturem – dużo praktyczniejszy od zwykłego ręcznika. Ważne by dobrze wciągał wodę i był miły w dotyku oraz odpowiednim rozmiarze. Przy Lenie miałam ręcznik frotte, który po kilku praniach nie był już tak milusi, teraz rozważam zakup bambusowej wersji.

4. Wanienka – tutaj można znaleźć naprawdę mnóstwo propozycji od leżaczków kąpielowych po wiaderka do kąpieli. U nas na chwilę obecną stanęło na tradycyjnej małej wanience bez żadnych dodatków, ale w każdej chwili może mi się odmienić. Jedno jest pewne – nie stosujemy żadnych gąbek do położenia na dnie, bowiem to tylko wylęgarnia bakterii, a malucha mimo wszystko należy podtrzymywać w trakcie kąpieli.

Co znalazło się na waszej liście pielęgnacyjnej? Może o czymś ważnym zapomniałam?

Pozdrawiam

Karolina M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

4 thoughts on “Wyprawka dla noworodka – cz. 3 – Pielęgnacja

  1. Gdybym dzisiaj kompletowała wyprawkę to zainwestowałabym w składaną wanienkę. Duża mnie drażni, bo zajmuje dużo miejsca w łazience.
    Co do kosmetyków to moim zdaniem po emolienty należy sięgnąć dopiero jak zajdzie taka potrzeba. Używamy tylko płynu z hipp czy babydream. I nam starcza. Smarujemy ciało raz w tygodniu. Buzię częściej i tu używam Balneum Optiderm. Najlepszy jak dla mnie. Wyleczył buzię Mateusza w parę dni. Na zimę przyda się krem na wiatr i mróz.
    No i u nas ostatnio hitem jest krem do pupy z babydrem rosmanowego. Wyleczył wielkie zaczerwienienia po jednej aplikacji. Lepiej niż sudocrem.

    1. My mamy najmniejszą wanienkę i chowana jest na szafie bo w łazience nie ma miejsca, ale składaną rozważam. Przy tak twardej wodzie jak jest u nas to niestety emolienty są wskazane, sama dość często dla siebie po nie sięgam. Też lubię krem z balneum, o kremie na wiatr i mróz wspominałam w wyprawce typowo zimowej, a co do odparzeń to po Leny rotawirusach i szpitalnych przygodach mam spore doświadczenie.

  2. Moja lista była taka
    http://www.ohmeg.pl/2015/06/wyprawka-cz3-pielegnacja-dziecka.html
    Zwykły aspirator okazał się zbędny, ten na odkurzacz chyba rzeczywiście jest lepszą opcją, termometr taki na podczerwień okazał się strzałem w dziesiątkę – używamy bardzo często, nawet do mierzenia temperatury wody. Z emolium musieliśmy zrezygnować, nie służył małemu, używamy kosmetyków sylveco i problemy z wysypkami, uczuleniami,” potówkami” i suchą skórą się skończyły. Nam służy wanienka profilowana, nie trzeba trzymać dziecka, jedyne co trzymałam go za rączkę na początku,żeby czuł się bezpiecznie- genialnie sprawdza się gdy muszę sama wykąpać małego.

    1. Z twojej listy część rzeczy miałam przy Lenie, a oliwka przydała się u nas tylko przy ciemieniuszce. Termometrom na podczerwień nie ufam, bowiem zdarzały nam się duże rozbieżności w temperaturze co przy Leny skrajnie wysokich gorączkach jest kluczowe, dlatego ufam tradycyjnemu. U nas problemu skórnego u Leny nie było i liczę, że z Nelą będzie to samo jednak stawiam na sprawdzony przez nas płyn. Wanienkę mam zwykłą po Lenie, przy moich wierciochach nawet profilowana by mi nie pomogła, na szczęście u nas kąpiele to robota męża 😉