Nie zapominaj o sobie

Gdy na świecie pojawia się dziecko świat staje na głowie. Wszystko jest nowe i zatracamy się bez pamięci. Często zapominamy o sobie, o swoich potrzebach i przede wszystkim o zdrowiu. Zarwane noce, dojadanie śniadania po dziecku, jedna, druga, trzecia kawa i tak się zaczyna równia pochyła w dół.

Coraz gorsze samopoczucie, mniej siły na wnoszenie wózka i ganianie za dzieckiem, wylatujące garści włosów, szara cera, wory pod oczami i odkładanie wizyty u lekarza.

Brnęłam w takim kole dość długo. Wciąż brak czasu, wymówki, aż dotarłam do punktu gdy nie mam kompletnie na nic siły. Wycieczka do lekarza była konieczna. Wyniki nie najlepsze. Więc nadszedł czas na ratowanie sytuacji.

Wiele z was pisze o osłabieniu, o wypadających włosach, o gorszych dniach. Jeśli to was dotyczy to wybierzcie się do lekarza. Mały przegląd każdemu od czasu do czasu się przyda.

Nie zapominajmy o sobie w tej całej codzienności. Nasze dzieci potrzebują silnych i szczęśliwych mam. Gdy raz zostaną pod czyjąś opieką na czas waszej wizyty u lekarza nic się nie stanie, a wy będziecie mieć pewność.

 

Bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

img_9410Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

8 thoughts on “Nie zapominaj o sobie

  1. To, że „sypiemy” sie po ciąży to normalne. Ale tak jak napisałaś o siebie też musimy zadbać. Włosy będą leciały ale w koncu przestaną. Mi np zsypało szyje dekolt..byłam u dermaologa, dała niby jakis płyn ale powiedziała ze hormony po prostu musza się uspokoić a to wymaga też czasu

  2. Wiem kochana o czym mowisz. Ja juz lecze sie od listopada i leki do konca zycia. A sa takie dni gdy nie wstaje z lozka i placze bo nie mam sily wstac do dziecka. Musimy sie leczyc by wychowac nasze pociechy :-) Pozdrawiam

  3. Cos w tym jest… poszlam do lekarza dwa tyg temu i po wywiadzie dostalam lek. W domu okazalo sie ze to antydepresant a chodzilo glownie o ciagle mrowienie w dloni.. poczytałam co nieco i zakupilam kompleks wit B. Jest duzo lepiej :) samopovzucie poprawia mi także jak czasem poswiece chwile i uloze wlosy, pomaluje paznokcie czy ubiore się inaczej niz w getry i bluzę :)

    1. To trafiłaś na ciekawego lekarza, pierwsze słyszę, że rodzinni przepisują antydepresanty, chyba się ktoś minął z powołaniem. Dobrze, że znalazłaś coś co przyniosło poprawę. Grunt to pamiętać, że nie jesteśmy tylko matkami i musimy zadbać również o siebie.

  4. Ze szpitala wychodziłam z hemoglobina na poziomie 5,8 (norma to 12) i w końcu nauczyłam się robić regularne badania :/

    1. Skąd ja to znam. Kilka lat do tyłu miałam z tym duży problem i dla mnie o 1 więcej było cudem, teraz mam równe 12, ale hematokryt i inne współczynniki za niskie.